Konfiguracja Veo Go i gol, o którym nikt nie zapomni
Frederik Hvillum


W meczu pucharowym hrabstwa Hertfordshire, zawodnik VFC Rovers, Alex Maxwell, przejął piłkę na skraju pola karnego, przerzucił ją nad obrońcą i uderzył z woleja, zanim ta dotknęła ziemi. VFC Rovers przegrali mecz 3:1 z Westmill BOCA, ale ten gol został uwieczniony dzięki konfiguracji Veo Go ustawionej na linii bocznej.
W piłce nożnej istnieje szczególny rodzaj goli, które żyją głównie w pamięci. To te, które wywołują okrzyki zachwytu na błotnistym niedzielnym boisku, o których rozmawia się w szatni przez dwadzieścia minut, a potem powoli odchodzą w niepamięć wraz z upływem tygodnia. Nikt o nich nie pisze. Nikt ich nie filmuje. Stają się bramkami, które zawodnicy opisują latami coraz bardziej dramatycznymi gestami, podczas gdy słuchacze potakują grzecznie, zastanawiając się, czy naprawdę były aż tak spektakularne.
Dla Alexa Maxwella, grającego w barwach VFC Rovers w niedzielnej lidze Hitchin Sunday League, ten gol był o krok od stania się właśnie taką historią. Moment wystarczająco genialny, by miał znaczenie, i wystarczająco ulotny, by zniknąć. Przed zapomnieniem uchroniła go konfiguracja Veo Go ustawiona na linii bocznej: dwa iPhone'y zamontowane w uchwycie, automatycznie śledzące przebieg meczu.
„Szczerze mówiąc, niewiele pamiętam z samej akcji poprzedzającej strzał” – mówi. „Pamiętam tylko, że piłka trafiła do mnie, przerzuciłem ją nad głową obrońcy i po prostu uderzyłem z woleja. Nie myślałem o tym zbyt wiele, to był jeden z tych momentów, w których po prostu strzelasz i masz nadzieję, że wyjdzie. Kiedy wpadła do siatki, wszystko było jak we mgle”.
To uderzająco szczery opis czegoś niezwykłego. To nie było wyrachowane wykończenie ani pokaz opanowanej techniki, lecz ułamek sekundy instynktu, który przyniósł dokładnie taki rezultat, jakiego było trzeba. Przerzutka, lot piłki, wolej. Zadziałało i przez krótką chwilę w niedzielne popołudnie w Hertfordshire na boisku piłkarskim wydarzyło się coś naprawdę genialnego.
Gol, którego niemal nie było
Gdyby nie konfiguracja Veo Go na linii bocznej, historia Maxwella skończyłaby się w tym miejscu. Gol stałby się jedynie opowieścią z szatni, powtarzaną z niewielkimi zmianami, aż szczegóły uległyby zatarciu. Wysokość przerzutki zostałaby wyolbrzymiona. Kąt uderzenia z woleja by się zmienił. Ostatecznie stałby się on po prostu kolejną bramką, o której ktoś mówi, że ją kiedyś zdobył, nie mając możliwości udowodnienia, jak dobra była w rzeczywistości.
To, co zmieniło ten bieg zdarzeń, to dwa iPhone’y na statywie. AI Veo Go automatycznie śledziło grę na całej szerokości boiska. Bez operatora kamery decydującego, gdzie skierować obiektyw. Bez zoomu, który mógłby przegapić ten moment. System po prostu rejestrował, a kiedy wolej Maxwella zatrzepotał w siatce, on tam był.

„Nie spodziewasz się, że takie rzeczy zostaną uwiecznione na kamerze, więc miło jest móc to obejrzeć i zobaczyć, jak to dokładnie wyglądało” – mówi Maxwell. „Zazwyczaj taki gol wpada i po meczu idzie w zapomnienie”.
To właśnie nagranie odróżniło tę bramkę od setek innych strzelonych w tę samą niedzielę w całej Anglii, których nikt już nigdy nie zobaczy. Maxwell może obejrzeć całą sekwencję: nadlatującą piłkę, przerzutkę nad obrońcą, czyste uderzenie z woleja i piłkę wpadającą do siatki. Jego koledzy z drużyny też mogą to oglądać. Co najważniejsze, to właśnie dzięki temu nagraniu gol mógł trafić pod ocenę panelu People's Puskas.
Z 45 krajów zgłoszono ponad 2300 bramek. Trafienie Maxwella znalazło się w pierwszej setce.
„Nigdy nie sądziłem, że coś takiego się wydarzy” – przyznaje. „Ludzie w moim otoczeniu już nigdy nie przestaną o tym słuchać”.

Co udowodniła ta konfiguracja
W tej reakcji jest coś niezwykle trafnego. Spektakularne gole zdarzają się na każdym poziomie piłkarskim, w każdy weekend, na boiskach w całym kraju. Większość z nich przepada. Różnica między bramką, która znika, a taką, która zostaje doceniona na światowej scenie, często sprowadza się jedynie do tego, czy ktoś ją nagrał.
Konfiguracja Veo Go nie sprawiła, że gol Maxwella był lepszy. Ona sprawiła, że stał się widoczny. Przerzutka zawsze była na tej samej wysokości. Wolej zawsze był uderzony tak samo czysto. Jednak bez nagrania nic z tego nie ma znaczenia. Staje się to historią, w którą ludzie wierzą tylko połowicznie – golem, który mógł być tak dobry, jak twierdzi Maxwell, albo i nie.
Dzięki nagraniu nie ma miejsca na niejasności. Gol istnieje dokładnie w takiej formie, w jakiej padł, i jak się okazało, był wystarczająco dobry, by stanąć w szranki z trafieniami z lig młodzieżowych w Australii, amatorskich dywizji w Irlandii czy niższych lig w Niemczech. Przerzutka i wolej w przegranym meczu pucharowym hrabstwa, uwiecznione przez kilka iPhone'ów na statywie w Hertfordshire, rywalizujące na równych zasadach ze strzałami z całego świata.
Koledzy Maxwella z drużyny już wcześniej wiedzieli, co widzieli. Teraz, dzięki tej konfiguracji, wie o tym cała reszta świata.
Ile bramek takich jak ta Maxwella wpada w każdy weekend, a potem zostaje zapomnianych?
Chcesz dowiedzieć się więcej o Veo?
Czy ciekawi Cię, jak Veo może pomóc Twojemu zawodnikowi, trenerowi lub klubowi?