"Kiedy poczujesz gotowość, działaj."
Frederik Hvillum


Senior Engineering Manager Zamzam Farzamipooya rozwijała swoją karierę na dwóch kontynentach i przez pięć lat w Veo. O pewności siebie, kulturze włączającej i o tym, dlaczego warto działać, zanim poczujesz się na to gotowy.
Zamzam Farzamipooya dorastała w Iranie, wiedząc, że chce pracować w technologii. Na uniwersytecie studiowała inżynierię sprzętową, ale kiedy kursy oprogramowania „kliknęły” w sposób, w jaki obwody nigdy tego nie zrobiły, poszła za tym przeczuciem. Siedem lat temu przeprowadziła się do Danii, aby podjąć pracę jako inżynier iOS. Dziś jest Senior Engineering Managerem w Veo.
Awans jest niedawny. Droga, która do niego prowadziła – nie.
„To była długa podróż” – mówi z uśmiechem, który sugeruje, że naprawdę ma to na myśli. „Ale z niecierpliwością czekam na to, co będzie dalej”.
Zamzam dołączyła do Veo pięć lat temu jako starszy inżynier iOS, przyciągnięta misją firmy. Przez jakiś czas szukała pracy, rozważając inne opcje, które nigdy nie wydawały się odpowiednie. Z Veo było inaczej.
„Chciałam być częścią produktu i firmy, w których misję wierzę. Kiedy spojrzałam na Veo i na to, co staraliśmy się zbudować, pomyślałam, że to naprawdę świetny produkt. Zauważyłam też przepaść między sportem mężczyzn a kobiet, od poziomu profesjonalnego aż po amatorski” – mówi Zamzam przy swoim biurku w siedzibie głównej Veo w Kopenhadze.

„Bycie częścią firmy, która stara się uczynić technologię dostępną i przystępną cenowo dla każdego, co realnie zwiększa szanse kobiet. Jeśli nie masz dużych funduszy, nie masz dostępu do nagrywania, nie masz dostępu do analityki. Veo sprawia, że jest to przystępne, dzięki czemu drużyny amatorskie mogą w końcu zostać dostrzeżone”.
Budowanie Veo Go od podstaw
To poczucie celu towarzyszyło Jej przez pięć lat zmian – od bycia inżynierem po stanowisko Engineering Managera, od Mobile Guild po kierowanie techniczną stroną premiery Veo Go.
Veo Go zostało stworzone, aby umożliwić trenerom nagrywanie meczów przy użyciu własnego iPhone'a. Dla użytkowników oznacza to brak konieczności posiadania dodatkowego sprzętu. Dla zespołu inżynierów oznaczało to przebudowanie systemów tworzonych przez lata z myślą o fizycznej kamerze.
„Architektura musiała się znacząco zmienić. Na początku zespół Go był bardzo skoncentrowany na sobie. Jednak zanim przeszliśmy do integracji międzyzespołowej, większość zespołów w Veo była zaangażowana w premierę. To, co sprawiło, że praca była przyjemna, to fakt, że ludzie byli naprawdę pomocni. Każdy chciał, aby to się udało. Mieliśmy wyznaczony cel i po prostu realizowaliśmy go krok po kroku”.
Premiera była ważna, ale niezawodność tego, co nastąpiło po niej, miała jeszcze większe znaczenie.
„Nie mogliśmy sobie pozwolić na to, by produkt był zawodny. Włożyliśmy mnóstwo wysiłku w to, aby stworzyć coś, z czego naprawdę możemy być dumni”.
Bycie wzorem do naśladowania
Równolegle z pracą techniczną, Zamzam zaczęła występować na międzynarodowych konferencjach w Europie i Azji. Robiła to, ponieważ chciała dzielić się swoją wiedzą. Przy okazji wydarzyło się coś jeszcze.

„Otrzymałam komentarze od kobiet na tych konferencjach. Mówiły mi, że widok mnie na scenie był dla nich inspiracją. Kiedy zaczynałam, nie myślałam o tym aspekcie. Ale myślę, że dla mnie to też prawda. Zobaczenie kobiety na decyzyjnym stanowisku, kogoś, kto coś zbudował, pokazuje, że to możliwe. Naprawdę można to osiągnąć”.
W Veo pracowała nad stworzeniem Mobile Guild, która łączy inżynierów mobilnych z różnych zespołów, zastępując odizolowaną pracę wspólną wiedzą i ujednoliconymi standardami. Jej ambicją długofalową jest kultura, w której najgłośniejszy głos w pomieszczeniu nie jest automatycznie tym, który kształtuje decyzje.
„Miejsce, w którym ludzie czują się wysłuchani, w którym są częścią całości. To jest dla mnie priorytet” – mówi Zamzam.
Pewność siebie, by po to sięgnąć
Zamzam dorastała w kraju, w którym wolność kobiet była drastycznie ograniczona. Przeprowadzka do Danii, jak mówi, okazała się lepsza, niż mogła to sobie wyobrazić. Możliwości były realne. Środowisko było inne pod każdym względem, na jaki liczyła.
Dużo myśli o pewności siebie i o jej specyficznym rodzaju, który powstrzymuje kobiety.
„Myślę, że wiele kobiet czuje, że muszą być o wiele lepsze, niż jest to wymagane, zanim po coś sięgną” – mówi i kontynuuje: „To może powstrzymać Cię przed dążeniem do tego, czego chcesz. Kiedy poczujesz gotowość, działaj. Możesz to zdobyć, a możesz nie. Ale nawet jeśli się nie uda, wyciągniesz z tego lekcję”.
To ta sama zasada, którą sama się kierowała – od kursów sprzętowych, które jej nie przekonały, po te z oprogramowania, które okazały się strzałem w dziesiątkę; od Iranu po Danię; od starszego inżyniera po Senior Engineering Managera w firmie, w którą wierzyła jeszcze zanim do niej dołączyła.
Droga, jak mówi, była długa. Z niecierpliwością czeka na to, co przyniesie przyszłość.