Pełny cykl: Jak FC Viktoria Berlin stała się pierwszym kobiecym klubem, który przyciągnął inwestycje z Bundesligi
Frederik Hvillum


Prezeska Lisa Währer o sześciu latach budowania czegoś, co wydawało się niemożliwe, o tym, dlaczego niezależność okazała się największym atutem klubu i co oznacza domknięcie cyklu, który rozpoczął się od Angel City FC.
Latem 2022 roku sześć kobiet przejęło sekcję kobiecą FC Viktoria 1889 Berlin i natychmiast wyodrębniło ją jako w pełni niezależną spółkę. Ariane Hingst, Felicia Mutterer, Katharina Kurz, Lisa Währer, Tanja Wielgoß i Verena Pausder chciały czegoś innego niż tradycyjny model, w którym drużyna kobieca istnieje jako drugorzędny projekt w ramach klubu męskiego. Inspirowały się częściowo Angel City FC z Los Angeles – klubem zbudowanym celowo i odważnie jako samodzielne przedsięwzięcie.
Trzy i pół roku później FC Viktoria Berlin pozyskała inwestycję od Monarch Collective, którego współzałożycielka, Kara Nortman, była również współzałożycielką Angel City.
„To moment, w którym cykl się domyka” – mówi Lisa Währer, prezeska i współzałożycielka FC Viktoria Berlin. „Zawsze uważnie śledziłyśmy działania Angel City i ich założycielek. A teraz jesteśmy tutaj”.
Jak doszło do zawarcia umowy
Około rok przed ogłoszeniem decyzji, kierownictwo FC Viktoria Berlin postanowiło poszukać głównego inwestora strategicznego, zamiast kontynuować pozyskiwanie małych udziałowców. Kryteria były jasne: inwestor musiał autentycznie koncentrować się na sporcie kobiecym, a nie traktować piłki nożnej kobiet jako dodatek.
Lista potencjalnych partnerów była krótka. Inwestorzy o tak specyficznym profilu są rzadkością. Monarch Collective, który wspiera również kluby w NWSL, w tym San Diego FC, znajdował się na jej szczycie.
Kontakt nawiązano dzięki profesorowi powiązanemu ze współzałożycielką FC Viktoria Berlin, Kathariną Kurz, który przedstawił ją Karze Nortman. Pierwsza rozmowa przebiegła pomyślnie. Przedstawiciele Monarch przylecieli do Berlina, aby obejrzeć mecz i spotkać się z założycielkami. Potem nastąpiły kolejne rozmowy.

„Od początku była między nami chemia” – mówi Währer. „A potem obie strony stwierdziły: zróbmy to”.
Dlaczego niezależność okazała się zaletą
Niemiecki krajobraz piłki nożnej kobiet jest zdominowany przez kluby, których sekcje kobiece funkcjonują w ramach dużych organizacji męskich. Bayern Monachium, Wolfsburg i inne dysponują infrastrukturą oraz zasobami, którym mniejsze, niezależne kluby nie są w stanie dorównać.
Währer twierdzi jednak, że niezależność stworzyła coś, czego te kluby nie mogą łatwo powielić: bezpośredni dostęp. Inwestor zainteresowany wyłącznie piłką nożną kobiet nie musi przebijać się przez politykę klubu męskiego, gdzie zewnętrzne inwestycje budzą u kibiców negatywne skojarzenia.
„FC Viktoria Berlin jest tak interesująca dla zewnętrznych inwestorów, ponieważ jesteśmy niezależni” – mówi. „Rozmawiają oni bezpośrednio z drużyną kobiecą, bezpośrednio z osobami decyzyjnymi. W dużych tradycyjnych klubach inwestorzy, którzy chcą wspierać tylko sekcję kobiecą, napotykają na wiele komplikacji. Dla wielu kibiców w Niemczech inwestorzy nie mają najlepszej reputacji”.
Wskazuje również na sam Berlin jako atut. Twierdzi, że to jedyne prawdziwie międzynarodowe miasto w Niemczech, posiadające potencjał kulturowy i różnorodność społeczną, które pozwalają budować markę kobiecej piłki nożnej wykraczającą poza lokalną publiczność. FC Viktoria Berlin gra w drugiej lidze, ale myśli w kategoriach miasta, które jest piątym co do wielkości w Europie i nie ma jeszcze klubu piłkarskiego na samym szczycie rozgrywek.
Co dalej
Ambicje nie zmieniły się wraz z inwestycją. Währer jasno podkreśla, że cele — awans do 1. Frauen-Bundesligi, a ostatecznie do Ligi Mistrzyń — były obecne od samego początku. Zmieniły się jedynie oczekiwania co do tempa ich realizacji.
Zaangażowanie Monarch to także pierwszy krok tego funduszu w Europie. FC Viktoria Berlin daje im punkt oparcia na niemieckim rynku, który według Währer ma ogromny, niewykorzystany potencjał. Dzieje się to pomimo obowiązującej w Niemczech zasady 50+1, która ogranicza kontrolę inwestorów nad klubami piłkarskimi i sprawia, że niezależna struktura FC Viktoria Berlin jest wyjątkowo atrakcyjna.
Praktyczne działania na rzecz rozwoju toczą się równolegle. Na boisku klub zakończył swój pierwszy sezon w 2. Frauen-Bundeslidze remisem z liderem tabeli ze Stuttgartu, mimo trudności związanych z adaptacją do wyższej klasy rozgrywkowej. Poza boiskiem, nowe partnerstwo z Deutsche Bahn pokrywa koszty przejazdów na wybrane mecze wyjazdowe w całych Niemczech, co stanowi znaczącą pozycję w budżecie klubu rywalizującego obecnie na terenie całego kraju.

Wymiana doświadczeń z innymi klubami Monarch jest wciąż na wczesnym etapie. FC Viktoria Berlin planuje odwiedzić Los Angeles latem lub jesienią, aby spotkać się z zespołami z portfolio Monarch i zrozumieć, jak kluby NWSL budują swoje marki i rozwijają kadry. Währer trzeźwo ocenia różnice między modelem amerykańskim a niemieckim. Transfer wiedzy będzie wymagał odpowiedniej selekcji.
Kobiecy futbol się rozwija. Pytanie brzmi: w jaki sposób.
W całych Niemczech kluby z najwyższych lig kobiecych założyły własną organizację non-profit, aby zarządzać ligą i ją rozwijać. Ruch ten stawia je w konflikcie z DFB w kwestii przedsięwzięcia, które pierwotnie miało być wspólnym projektem. Strukturalna przyszłość niemieckiej piłki nożnej kobiet pozostaje niepewna.
Währer uważnie obserwuje ten proces. Jej zdaniem nadchodzące lata będą decydujące – nie dlatego, że rozwój jest wątpliwy, ale dlatego, że model, według którego ma on przebiegać, jest wciąż tworzony.
„Coraz więcej osób rozumie, że piłka nożna kobiet to nie to samo co piłka nożna mężczyzn” – mówi. „Wymaga innego podejścia. Musi zostać przekształcona w coś nowego”.
FC Viktoria Berlin przekonuje o tym od lata 2022 roku. Teraz mają po swojej stronie współzałożycielkę Angel City, która pomoże im to udowodnić.
Photos: Kai Heuser and Julia Haake