Welcome

Choose your language to see content and offers specific to your region.

Okrężna droga: Sacha Serog o przerwach w nauce, złamanej kości strzałkowej i grze z czystej miłości do sportu

Frederik Hvillum

Mar 20, 2026

Kiedy pandemia wyeliminowała jego rocznik z rekrutacji, Sacha Serog zrobił coś, na co większość zawodników by się nie odważyła. Spakował torbę i ruszył szukać swojej szansy w Paryżu, Madrycie i Niemczech. Dwa lata i jedno złamanie kości strzałkowej później wrócił do domu z czymś cenniejszym niż zawodowy kontrakt.

Ojciec Sachy Seroga grał w piłkę na ulicach Paryża. Jego matka dorastała w Tokio, pływając i grając w tenisa. Oboje trafili do Nowego Jorku, gdzie wychowali dwóch synów, którzy nie potrafili usiedzieć w miejscu.

„Mój brat i ja jesteśmy w bardzo zbliżonym wieku” – mówi Serog. „Dorastaliśmy, grając z tatą w piłkę nożną, w tenisa, po prostu będąc aktywnymi”. To futbol został z nim na dłużej. W wieku dziewięciu lat trafił do swojego pierwszego klubu. W liceum, grając dla Downtown United Soccer Club (DUSC) w Nowym Jorku, zaczął poważnie myśleć o tym, co dalej.

Wtedy uderzył Covid.

Rok, który został pominięty

Moment był fatalny. DUSC było jedną z lepszych drużyn w kraju, jeździło na prestiżowe turnieje i przyciągało skautów z uczelni. Rocznik 2020 miał być ich wielką chwilą.

„Obecnym zawodnikom przyznano dodatkowy rok uprawnień do gry” – wyjaśnia Serog. „Prawie całkowicie pominęli nasz rocznik rekrutacyjny”.

Widząc zamknięte drzwi, postanowił spróbować innej drogi. Miał francuski paszport i rodzinę w Paryżu. Dołączył więc do Mon Rouge FC, jednego z lepszych klubów rozwojowych w mieście, którego struktury młodzieżowe wyszkoliły później zawodników podpisujących kontrakty w całej Europie. Serog był o rok za stary na drużynę U19, więc trenował z U20 w nowej, dość niezorganizowanej wtedy strukturze ligowej. Solidne treningi, dobre nazwisko w CV, smak Paryża. Po sześciu miesiącach ruszył dalej.

Przyjaciel i były kolega z DUSC, Mattia, brał udział w testach w RSD Alcalá, klubie partnerskim Atletico Madryt pod stolicą Hiszpanii. Namówił Sachę, by ten również spróbował. Serog pojechał do Madrytu.

„To była prawdopodobnie jedna z najlepszych drużyn, do jakich udało mi się dołączyć i z którymi mogłem trenować – poziom techniczny i taktyczny tych graczy był niesamowity. Wszyscy byli bardzo drobni. Trzeci bramkarz miał może metr sześćdziesiąt pięć wzrostu, a wyciągał absolutnie wszystko. Jeden z najlepszych bramkarzy, z jakimi kiedykolwiek grałem”.

Metr osiemdziesiąt i ciągła nauka

Serog opisuje siebie jako zawodnika technicznego. Dobrze czuje się na małej przestrzeni. Gra na jeden, dwa kontakty. Szybki ruch. „Powiedziałbym, że jestem szczególnie technicznym graczem. Byłem bardzo dobry w grze na jeden kontakt, w poruszaniu się po boisku i kontroli nad piłką”.

W Hiszpanii idealnie się to sprawdzało. Tamtejsza piłka nagradza właśnie te cechy. Ale futbol ma to do siebie, że wystawia na próbę to, co o sobie myślimy.

Po powrocie z Madrytu Serog zapisał się do Occidental College w Kalifornii, gdzie dzięki doświadczeniu z Europy niemal natychmiast wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Wtedy ponownie odezwał się agent Mattii. Drużyna Werderu Brema U21 potrzebowała zawodnika na jego pozycję. Czy chciałby przyjechać na testy?

Chciał. Opuścił Occidental po jednym semestrze, poleciał do Niemiec w styczniu 2023 roku i w ciągu kilku tygodni znalazł się w wyjściowej jedenastce.

„Trener naprawdę mnie polubił, więc trafiłem do składu niemal od razu” – mówi, wciąż brzmiąc na nieco zaskoczonego. „Spodziewałem się, że będę musiał o to ciężko walczyć”.

Niemiecka piłka była inna. Dłuższe piłki. Więcej fizyczności. Gra tyłem do bramki zamiast szybkich kombinacji, które szlifował w Hiszpanii. Przystosował się. Pokazał swoją szybkość i technikę wewnątrz systemu. Wszystko szło dobrze.

Aż do pewnego piątku przed meczem ligowym, kiedy kolega z drużyny wszedł w niego ostro i spóźniony podczas treningu.

„Złamałem kość strzałkową”.

Płytka, śruby i czekanie

Uraz wymagał operacji. Metalowa płytka. Śruby w nodze. Planował powrót na wrzesień 2023 roku. Udało się dopiero latem 2024.

„W piłce nożnej jest mnóstwo kontaktu, strzelanie, mocne podania. Każde uderzenie wysyłało wstrząs przez moją nogę, co było bardzo bolesne. Musiałem czekać co najmniej rok, aby usunąć metal, a potem potrzebowałem kolejnych dwóch-trzech miesięcy na rekonwalescencję po zabiegu”.

Wrócił do domu. Zapisał się do Baruch College w Nowym Jorku, znanego z programu finansowego. Brał kursy letnie i zimowe. I trenował, po cichu i w samotności, podczas gdy jego noga się goiła.

„Wiedziałem, że chcę znowu grać, choć nie wiedziałem, kiedy będą testy. Nie miałem pojęcia, ale zawsze byłem gotowy na ten moment. Kiedy zobaczyłem na Instagramie ogłoszenie o otwartych testach do klubu USL League Two, pomyślałem: trenowałem do tego przez ostatnie dwa miesiące. Cieszę się, że robiłem to na własną rękę. Testy są za dwa tygodnie. Gdybym nie był przygotowany wcześniej, nie zdołałbym tego zrobić w dwa tygodnie”.

Dostał się do drużyny. Rozegrał letni sezon w Staten Island. Cztery razy w tygodniu, godzina drogi z Manhattanu w każdą stronę, w półprofesjonalnej lidze, długo po tym, jak marzenie o zawodowstwie zostało formalnie odłożone na bok.

Jego kolega z drużyny i przyjaciel, Marvin, obserwował to z boku. „Zobaczyć, że przeszedł przez całą tę drogę i wciąż miał w sobie siłę, by spędzać lato na treningach, wstawać wcześnie i jeździć na Staten Island... To nie jest łatwa rzecz”.

Serog nie postrzega tego w kategoriach poświęcenia. „Jednym z moich celów był powrót do gry na wysokim, bardzo konkurencyjnym poziomie. Gdybym mógł wrócić i zagrać w USL League Two, byłbym z siebie bardzo zadowolony. I byłem. To zamknęło pewien krąg”.

To, co umknęło kamerze

Przez cały ten czas highlighty były zarówno narzędziem, jak i problemem.

W DUSC klub używał innego systemu śledzenia opartego na AI. Technologia ta była, jego zdaniem, zawodna.

„Przewijałem wideo i zastanawiałem się: co się stało z tą akcją? System po prostu jej nie wyłapał. Szczególnie jako boczny obrońca miałem problem, bo kamera była tylko z jednej strony. Jeśli byłem po przeciwnej stronie boiska, po prostu mnie tam nie było. Skupiałem się na tym, by pokazać się z jak najlepszej strony tylko wtedy, gdy byłem po właściwej stronie boiska”.

Mimo to wysyłał klipy do trenerów z uczelni. Pracujesz z tym, co masz. Ale materiały z Paryża były podobnie rozmazane i niekompletne. „Udało nam się stworzyć wideo, które wysłałem do Occidental, ale brakowało wielu akcji. Momentami było bardzo nieostre”.

Pierwsze naprawdę dobre nagrania zdobył w sezonie USL League Two. Precyzyjne śledzenie ruchu. Odpowiedni zoom. Materiał, który wysyłasz bez wahania. „Pierwsze profesjonalne highlighty, jakie mogłem stworzyć, to te z USL. Dzięki jakości kamery i ujęć”.

Zaczął wtedy dostrzegać krążące w sieci nagrania z Veo i od razu je rozpoznał.

„Obraz jest ostry, dobrze przybliżają, śledzenie działa świetnie. Zdecydowanie chciałbym mieć to w czasach liceum. Dziś widzę mnóstwo klipów z Veo”.

To, co według niego decyduje o dobrym materiale wideo, wynika z tej samej logiki, którą stosował w całej karierze: znaj swoje mocne strony i pokazuj je szczerze.

Serog: „Dla mnie, jako obrońcy i bocznego defensora, dobre wideo z highlightami zawiera akcje ofensywne, defensywne i takie, w których utrzymuję się przy piłce. Oczywiście gole i asysty też, ale film musi pokazywać Twoje atuty, prezentując jednocześnie pełny zakres obowiązków na danej pozycji”.

Te same składniki

Serog ukończył Baruch w grudniu 2024 roku z tytułem BBA z ekonomii, zaliczając czteroletnie studia w dwa lata i zdobywając wyróżnienie Summa Cum Laude. Rozpoczyna pracę w Equitable Advisors, firmie zarządzającej majątkiem, gdy tylko ukończy egzaminy licencyjne. Jutro Series 66, potem Series 7.

Wciąż gra w lidze Bowery w Nowym Jorku z Marvinem i innymi kolegami z dawnych lat w DUSC. Jego drużyna to PSG. W zeszłym sezonie w końcu wygrali wszystko.

Kiedy mówi o swojej piłkarskiej drodze, nie ma w nim goryczy. Paryż, Madryt, Kalifornia, Niemcy, Staten Island. Z zewnątrz ten łuk może wydawać się kosztowny i chaotyczny. Od środka każda decyzja miała wtedy sens.

„Zawsze musisz coś udowadniać, nieważne gdzie jesteś i na jakim poziomie. Nawet jeśli przeskoczysz na wyższy poziom, a potem wrócisz na niższy, ludzi na tym niższym nie obchodzi, skąd przychodzisz. Chcą zobaczyć, jak grasz. Dopóki tego nie udowodnisz, nic innego się nie liczy”.

Uważa, że nawyki te można przenieść na inne sfery życia. Budzik nastawiony na wczesny trening, gdy nikt nie patrzy. Dyscyplina podczas samotnych ćwiczeń na siłowni, gdy nie ma zajęć z drużyną. Gotowość do poddania się ocenie bez narzekania.

„Do dziś jestem głodny nowych celów i nowych początków”.

Piłka nożna nauczyła go, jak to robić. Materiał wideo, gdy był już wystarczająco dobry, by go odpowiednio uchwycić, pokazał go światu.

Żałuje tylko, że nie miał obu tych rzeczy nieco wcześniej.

Young Player Portfolio to nasza seria poświęcona zawodnikom, o których jeszcze nikt Ci nie powiedział. Prawdziwi sportowcy, prawdziwe historie dokumentowane od podstaw. Różne drogi, ta sama mentalność.

Penelope Vineyard również nie planowała zostać bramkarką. Przeczytaj, jak jedna połowa rekreacyjnego meczu zmieniła wszystko.

Lexi Goodman, bramkarka NASA Tophat, zerwała więzadło krzyżowe podczas meczu, który miał być łatwą przeprawą. Sześć miesięcy później wciąż jest najbardziej pozytywną osobą w pokoju.

Khalab Blagburn gra w III dywizji w Pomona College i nie ma ambicji zawodowych. Dowiedz się, dlaczego mimo to trenuje ciężej niż kiedykolwiek przed swoim ostatnim sezonem.

The Young Player Portfolio is our series dedicated to the players nobody told you about, yet. Real athletes, real journeys, documented from the ground up. Different journeys, same mentality.

Penelope Vineyard didn't plan to be a goalkeeper either. Read how one half of a recreational game changed everything.

Lexi Goodman NASA Tophat goalkeeper tore her ACL during what was supposed to be an easy game. Six months in, she's still the most positive person in the room.

Khalab Blagburn plays Division III at Pomona College and has no professional ambitions. Here's why he trains harder than ever going into his final season anyway.

No items found.

FAQs

No items found.